niedziela, 12 maja 2013

Tutorial: Makijaż dzienny dla blondynek... i nie tylko


Maj... Za oknem kwitną bzy, no pięknie. Pierwsze sesje opalania na balkonie już na moim koncie. Tęskniłam za tym zapachem melaniny :D Wracam dzisiaj do Was z tutorialem na makijaż dzienny, który będzie idealny zwłaszcza dla blondynek, u których ciemne make-up'y wyglądają w świetle dziennym za ciężko. Nie znaczy to, że brunetki i szatynki mają sobie dzisiejszy tutorial darować, bo użyte kolory są bardzo uniwersalne ;)




1. Powiekę pokrywamy jak wyżej białą kredką. Ma to na celu stworzenie solidnej bazy pod jasne cienie. Kredkę delikatnie rozcieramy. ( NYX Jumbo Eye Pencil w kolorze Milk ) 


2. W załamanie powieki kładziemy matowy cień w kolorze delikatnego cappucino. U mnie z braku laku zastąpiony takim oto cieniem, który został totalnie zmaltretowany, co widać na załączonym obrazku.(paleta Sephory)




3. Pomarańczowym matowym cieniem dochodzimy do źrenicy i załamania powieki. Blendujemy w górę.



4. Wewnętrzną stronę do źrenicy malujemy opalizującym cieniem w kolorze starego złota.


5. Aby rzęsy wydawały się gęstsze, prowadzimy brązową kreskę (używamy zwykłego matowego cienia w kolorze czekolady) wzdłuż linii rzęs. Dlaczego brązowa? Bo u blondynek z jasną karnacją, czarna kreska może dawać efekt lekko przerysowany.


6. Tuszujemy rzęsy i off we go ;) Poniżej wersja z kreską eyeliner'ową ( mój tutorial na YT ), z i bez ogonka oraz z przyklejonymi połówkami rzęs.





Makijaż pięknie wygląda w słońcu. 

Na koniec już tylko nawilżamy usta i gotowe! Wiecie, że zostałam ambasadorką Carmexa. Dzięki temu, miałam przyjemność wypróbowania ich wszystkich produktów, ale moje serce totalnie skradło to cudo:


Carmex Moisture Plus Pink. Nie dość, że świetnie nawilża to dodatkowo zostawia piękny różowy, satynowy połysk na ustach. Uważam, że może śmiało konkurować z jego dużo droższym "kolegą", którego działanie ma być nieco inne, ale u mnie efekt końcowy jest niemal identyczny - O glow Smashbox'a. Różnica w cenie kolosalna: Carmex 16,49zł, Smashbox: 120zł. Po co przepłacać ;) ?

Już za kilka dni ogłoszę kolejne rozdanie na moim blogu, w którym do zgarnięcia będą właśnie produkty Carmex.


oraz kolejny tutorial na makijaż, tym razem coś mocniejszego, z pazurem, pięknie podkreślającego zieloną tęczówkę ;)


8 komentarzy:

  1. ooo świetny jest, taki delikatny :) szczerze przyznam, że super się w nim prezentujesz. Gratuluję zostania ambasadorką carmexu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie :) no i kolczyki bomba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robie podobny makijaz z racji tej, ze jestem blondynka i lubie takie delikatne ;) A.

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie mi się podoba! ten Carmex muszę sobie kupić w takim razie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękny makijaż, idealny na każdą okazję

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam ten Carmex w sztyfcie i tak samo jak Ty uwielbiam go i jego kolor! ;)

    OdpowiedzUsuń